Ponad 3 mln Polek chodzi do ginekologa rzadziej niż raz w roku lub wcale. Regularnie, co roku bada się tylko 1/4 kobiet. Niestety, tylko 21 proc. kobiet w Polsce uważa, że wizyta u ginekologa jest czymś naturalnym – tak donoszą wyniki najnowszego, segmentacyjnego badania przeprowadzonego na zlecenie Gedeon Richter Polska Sp. z o.o. w ramach społeczno-edukacyjnej kampanii „W kobiecym interesie”.

Aneta Grzegorzewska, Dyrektor Pionu Korporacyjnego i Relacji Zewnętrznych Gedeon Richter Polska

W marcu zlecili Państwo badanie dotyczące opieki ginekologicznej Polek. Skąd zainteresowanie tym tematem?

Po pierwsze jako firma wspierająca kobiety czujemy potrzebę realnego angażowania się w ich zdrowie. Po drugie, przyjrzeliśmy się raportowi Najwyższej Izby Kontroli pt.: „Dostępność świadczeń ginekologiczno-położniczych finansowanych ze środków publicznych na terenach wiejskich. Lata 2016-2017”[1], który wskazał na brak równego dostępu do ambulatoryjnych świadczeń ginekologiczno-położniczych na terenach gmin wiejskich i miejsko-wiejskich, m.in. województwa mazowieckiego. Po tej analizie podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu pogłębionych badań jakościowych i ilościowych wśród Polek oraz starcie kampanii. Uznaliśmy, że zaczynamy działać, że nie pozostawimy kobiet z problemami, które mają czy mogą mieć kluczowy wpływ na ich życie prywatne oraz zawodowe. Dlatego zleciliśmy przeprowadzenie ogólnopolskiego badania uwzględniającego problemy systemowe oraz psychologiczne, z jakimi borykają się Polki w kontekście wizyt ginekologicznych.

Zatem, jaka jest świadomość Polek na temat badań ginekologicznych? Jak często Polki chodzą do ginekologa? Czy badają się regularnie?

Świadomość Polek nt. profilaktyki ginekologicznej jest dosyć duża, kobiety wiedzą, że należy się badać. Mimo to, mają problem z regularnym chodzeniem do lekarza. Z przeprowadzonego badania dotyczącego opieki ginekologicznej kobiet wynika, że Polki idą pierwszy raz do ginekologa najczęściej
z powodu ciąży. Regularnie, co roku chodzi do ginekologa i wykonuje badania 57 proc. respondentek. Co więcej, im jesteśmy starsze, tym trudniej jest z wizytami, po 50 r.ż. częstotliwość chodzenia do ginekologa się zmniejsza. Natomiast młode kobiety, bardziej świadome, chodzą częściej, co pewnie wynika z tego, że planują bądź są w ciąży.

W czym jeszcze tkwi problem braku regularności badań? W jaki sposób zmienić te statystyki?

Okazuje się, że problem siedzi w głowie. To znaczy, Polki rezygnują z wizyty u ginekologa głównie ze względu na poczucie wstydu, brak czasu lub obawę przed negatywnym wynikiem badań. Około 40 proc. w ogóle nie widzi potrzeby regularnych wizyt u specjalisty. Oczywiście, chcemy to zmienić, stąd też akcja (Z)badaj się w kobiecym interesie, która została przeprowadzona w 8 miejscowościach w północnej
i wschodniej części województwa mazowieckiego (Ciechanów, Przasnysz, Ostrołęka, Wyszków, Siedlce, Mińsk Mazowiecki, Garwolin, Radom). W wybrane weekendy w specjalnym mobilnym gabinecie ginekologicznym odbywały się bezpłatne konsultacje lekarzy ginekologów, badania cytologiczne oraz USG. W każdym mieście zachęcaliśmy Panie do regularnego odwiedzania gabinetów ginekologicznych. Podczas akcji rozdaliśmy ponad 14 tys. materiałów edukacyjnych nt. zasad i częstotliwości wykonywania profilaktycznych badań w trosce o zdrowie każdej kobiety.

Jakie były reakcje i opinie kobiet biorących udział w akcji? Ile Pań skorzystało z bezpłatnych konsultacji i badań ginekologicznych?

Łącznie przebadanych zostało 291 pacjentek z 8 miast w województwie mazowieckim. Jakie były reakcje? Bardzo pozytywne. Od Pań słyszeliśmy, że takie inicjatywy są bardzo potrzebne. Kobiety przyprowadzały przyjaciółki, a mężowie, którzy usłyszeli o akcji – swoje żony, z kolei mamy – córki i odwrotnie. Kobiety wspominały, czekając na swoją kolej, o braku dostępności wizyt lekarskich i długich terminach oczekiwania, obawach związanych z wizytą u ginekologa i braku czasu na zadbanie o swoje zdrowie. Te, które regularnie odbywają wizyty u ginekologa podkreślały, że kwestią nadrzędną są: po pierwsze badania, po drugie badania i po trzecie badania, bo to one wykonane w odpowiednim momencie mogą uratować życie, z czym oczywiście się zgadzam. Z kolei okazywało się, że kobiety w starszym wieku nie miały podstawowej wiedzy dot. profilaktyki ginekologicznej, nie wiedziały jakie badania wykonywać i kiedy. W większości uznawały, że po tzw. „okresie produkcyjnym” nie trzeba tak często się badać. A przecież chodzenie do ginekologa powinno być rutyną, jak wizyta u fryzjera czy dentysty. Dlatego apeluję do dziewczyn, kobiet, zarówno młodszych jak i tych starszych: badajcie się!

Podsumowując, jakie korzyści płyną z regularnych badań ginekologicznych?

Regularne poddawanie się badaniom ginekologicznym pozwala na wczesne wykrycie choroby i szybkie wdrożenie leczenia. Wczesna diagnostyka zwiększa również szanse na całkowite wyleczenie, także groźnych dla życia chorób onkologicznych. Jak pokazują dane Krajowego Rejestru Nowotworów, w Polsce stale wzrasta zachorowalność na raka. W ciągu ostatnich trzech dekad liczba nowych przypadków zwiększyła się ponad dwukrotnie. Na przykład rak piersi nadal stanowi prawie 23 proc. najczęściej rozpoznawanych nowotworów u kobiet w Polsce.[2] A przecież wszystkie podstawowe żeńskie nowotwory, które dzisiaj atakują Polki są do wykrycia dzięki prostym badaniom profilaktycznym, do których namawiamy polskie kobiety. By wiedziały, kiedy i jakie badania powinny wykonywać, wspólnie z Polskim Towarzystwem Ginekologii Onkologicznej (PTGO) przygotowaliśmy specjalne Kalendarium badań ginekologicznych każdej Polki, które jest dostępne na naszej stronie internetowej – www.wkobiecyminteresie.pl, które można pobrać i powiesić na lodówce czy w miejscu najbardziej widocznym w domu. Kalendarium to kompendium wiedzy nt. badań – od cytologii, po USG dopochwowe czy USG piersi, które powinny zostać wykonane przez kobiety w konkretnym wieku. Kalendarz ten w formie ulotki otrzymywały wszystkie pacjentki, które przyszły do mobilnego gabinetu ginekologicznego podczas akcji. Mam nadzieję, że Panie będą do niego zaglądać również na stronie i jednocześnie pamiętać o regularnych badaniach oraz przypominać o nich swoim bliskim.


[1] https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/wiejska-droga-do-ginekologa.html

[2] http://onkologia.org.pl/publikacje/